Jako że mam tylko jeden świąteczny stempelek, nie było mocy i padło na Tildę trzymającą bombeczki (nota bene uroczą) :) Tak oto zrodził się pomysł żeby uczynić z niej zimową handlarkę. Poza ozdobami choinkowymi ma do zaoferowania piękne drzewka w niskiej cenie i lukrowane białą cytadelką piernikowe ludziki :)
Za podpórki straganiku służą słomki oklejone taśmą dekoracyjną.
Do skonstruowania wozu drabiniastego użyłam zaś patyczków do szaszłyków, które uprzednio zostały oszlifowane, by imitowały płaskie deseczki :)
Tildę, kotka, psa i bombki pomalowałam promarkerami - nowość w moich rękach - miłość od pierwszego maźnięcia ;)
W roli śniegu wystąpiły styropianowe kuleczki pokryte glossy accents i oprószone białym brokatem. (na zdjęciach tego niestety nie widać, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że pięknie się mieni). Pierwsza (przed)świąteczna ozdoba znalazła swoje miejsce na aneksowej wyspie, ciesząc oko domowników.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz